Na opiek? spo?eczn id miliony z?otych. Trzeba sprawdza?, jak s wydawane
Pomaga? powinno si? tylko tym, którzy naprawd? tego potrzebuj - uwa?a Zdzis?awa Jarosz ze ?widnicy. Samotnie wychowuje trójk? dzieci i bez zasi?ku z o?rodka pomocy spo?ecznej nie poradzi?aby sobie. - Nie powinno si? rozdawa? pieni?dzy ludziom, którzy je potem przepijaj - dodaje. I opowiada, ?e nieraz by?a ?wiadkiem, jak zaraz po odebraniu zapomogi, ludzie szli do najbli?szego sklepu i kupowali w nim alkohol. - Ch?tnie bym wzi??a te ich zasi?ki i zamiast na wódk?, wyda?a na nowe buty dla córek - denerwuje si?.
Dlatego coraz cz??ciej urz?dnicy próbuj skutecznie walczy? z takim marnotrawieniem pieni?dzy.
- Dzie?, dwa po wyp?acie zasi?ków pracownicy socjalni w asy?cie policjanta odwiedzaj naszych podopiecznych w domach - opowiada Anita Denes-Ziemkiewicz, kierownik OPS w ?arowie. - A tam ju? nieraz okazuje si?, ?e zamiast na chleb czy mleko dla dzieci, pienidze s przeznaczane na alkohol.
Sze?? osób z takiego powodu ju? ca?kowicie straci?o ?wiadczenia z o?rodka, a kilkadziesit innych nie dostaje pieni?dzy. Zamiast tego otrzymuje pomoc rzeczow: dzieci maj wykupione obiady w szkole, a rodzina dostaje ?ywno??.
Ale okazuje si?, ?e podopieczni i w takiej sytuacji potrafi przechytrzy? pomoc spo?eczn. Stanis?awa Tracz, pracownik socjalny OPS-u, opowiada, ?e ostatnio jedna z kobiet wykupi?a w sklepie bon ?ywno?ciowy, ale zakupów nie przynios?a do domu. Sprzeda?a jedzenie, a pienidze przepi?a. - I pewnie nie jest jedyn, która tak zrobi?a - wzdycha Stanis?awa Tracz. - Dlatego podj?li?my decyzj?, ?e dopóki nie zg?osi si? na leczenie z alkoholizmu, nie dostanie od nas wi?cej wsparcia. B?dziemy kontrolowa? te? innych.
Podobne dzia?ania podj??a placówka w ?wiebodzicach. Tam nazywa si? to niezapowiedzian wizyt wieczorn.
- Mieli?my skargi od ssiadów naszych petentów. Mówili nam, ?e zaraz po tym, jak ci ludzie dostali pienidze, po kilka dni chodzili pijani - t?umaczy Ma?gorzata Gruszka, kierownik o?rodka. - Dlatego chcemy to zmieni?. Dwa razy w miesicu dwójka naszych pracowników w towarzystwie stra?nika miejskiego odwiedza mieszkanie ka?dej rodziny, która korzysta z naszej pomocy.
Wizyta jest niezapowiedziana i odbywa si? po godzinie 18. Pracownicy rozmawiaj z domownikami, pytaj o codzienne sprawy i obserwuj ich.
- Je?li przepijaj zasi?ek, nie odbieramy im od razu ?wiadczenia, ale dostaj ?ó?t kartk?, co oznacza, ?e przez nast?pne miesice dostan nie pienidze, a bony do sklepów - dodaje Ma?gorzata Gruszka. - Zale?y nam, by nie traci?y na tym dzieci, bo có? one s winne, ?e rodzice pij. Dlatego przede wszystkim dbamy o nie. Wykupujemy im na przyk?ad obiady w szko?ach.
Tylko w ubieg?ym roku na Dolnym ?lsku z pomocy spo?ecznej korzysta?o regularnie ponad 140 tysi?cy osób, a do ich kieszeni trafi?o w sumie ponad 200 milionów z?otych.